Strefa Aktywności Gospodarczej to 120 ha terenu położonego pomiędzy lotniskiem, torami kolejowymi, ul. Nadleśną i Mełgiewską. Przed niespełna trzema laty radni uchwalili w planie zagospodarowania przestrzennego, że będzie to obszar przeznaczony pod działalność gospodarczą, głównie produkcję i usługi. Wyznaczono trzy główne kierunki działalności strefy: sektor lotniczy, logistyczny i nowoczesnych usług dla biznesu. Inwestorzy, którzy zdecydują się tu ulokować swoje firmy, mogą liczyć na trzyletnie zwolnienie z płacenia podatku od nieruchomości.

SAG została zaplanowana w tym miejscu głównie ze względu na powstające lotnisko, ale również dobrą komunikację z siecią drogową i kolejową. Zaledwie 10 km stąd znajduje się węzeł S19, będący fragmentem powstającej trasy Via Carpatia.

– Opracowując koncepcję Strefy braliśmy pod uwagę procesy rozwojowe, które kształtowały wiele portów lotniczych w Polsce i Europie. Idąc za doświadczeniami innych chcemy aby w okolicy lotniska, powstały wkrótce lokalne parki biznesowe, technologiczne oraz nowoczesne ośrodki logistyczne i przemysłowe, a tym samym miejsca pracy i możliwości rozwoju miasta w nowych kierunkach – tłumaczy  burmistrz Waldemar Jakson.

Musimy cierpliwie czekać

– Prawidłowość, w przypadku podobnych przedsięwzięć, jest jednak taka, że od pomysłu do pełnego rozwoju trzeba poczekać kilkanaście lat. Podobnie było z wieloma tego typu inicjatywami w innych regionach kraju, na przykład w Lublinie. Miasto nie planuje na razie w strefie inwestycji infrastrukturalnych, jednak gotowe jest do natychmiastowego ich rozpoczęcia w przypadku znalezienia chętnego na daną działkę. Istnieje już nawet dokumentacja projektowa ul. Nadleśnej, która jest główną ulicą SAG. Momentem przełomowym będzie pojawienie się tego pierwszego, poważnego inwestora. Po nim przyjdą następni – mówi Jerzy Irsak, przewodniczący komisji strategii i rozwoju RM.

Najwięcej szans na szybkie zagospodarowanie mają tereny przy ul. Skośnej. W tej chwili toczą się negocjacje z inwestorem zainteresowanym kupnem działki o powierzchni 5 ha. W tym rejonie działa także firma odzieżowa ze świdnickim kapitałem. Właściciele planują jej rozwój i w związku z tym, zakup nowych terenów.

Strefa promowana jest na różne sposoby. Informacje na jej temat są rozpowszechniane w czasie targów gospodarczych i inwestycyjnych w kraju i za granicą, na przykład w Cannes we Francji, gdzie strefa będzie przedstawiona w marcu. Obecnie Biuro Obsługi Inwestora dopracowuje prezentację multimedialną z panoramami lotniczymi, informującą o możliwościach i zaletach inwestowania w strefie.

Produkcja lepsza od usług

Najwięcej chętnych wywodzi się z branży logistycznej. Jest to kapitał pozaeuropejski, zainteresowany budową dużych magazynów.

– Z punktu widzenia potencjału zatrudnienia zależy nam najbardziej na firmach produkcyjnych. Branża motoryzacyjna zatrudni na 5 ha powierzchni 200-300 pracowników. W logistyce, przy tej samej wielkości działki, na zatrudnienie może liczyć 50-70 osób – tłumaczy Bartłomiej Pejo z Biura Obsługi Inwestora, który zajmuje się tą tematyką od początku istnienia strefy.

Sfera produkcyjna reprezentowana jest najczęściej przez branżę motoryzacyjną, konkretnie, znanych na światowym rynku producentów podzespołów samochodowych, na przykład foteli. Zainteresowany był również duży inwestor z branży lotniczej, który podkreślał bliskość lotniska trawiastego, umożliwiającego testowanie jego wyrobów. Rozmowy najczęściej toczą się na temat działek o powierzchni 5-10 ha. Zdarzyło się nawet zapytanie o 80 hektarów, jednak zgromadzenie takiej powierzchni przy kilku bądź nawet kilkunastu właścicielach, jest bardzo trudne. Największe problemy z własnością gruntów pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska, gdzie działki są bardzo rozdrobnione.

– W rozmowach z potencjalnymi inwestorami dominują pytania o infrastrukturę drogową. Odpowiadamy, że po podpisaniu umowy, chociażby listu intencyjnego, jesteśmy w stanie taką drogę wybudować. Jesteśmy po wstępnych rozmowach na temat sieci energetycznej, wodnej i kanalizacyjnej. Dostawcy są przygotowani na zaspokojenie potrzeb inwestorów – wyjaśnia B. Pejo.

Niestety, zdarzają się również sytuacje kłopotliwe. Wszystkie działki strefy są własnością prywatną. Pewien pośrednik zawarł z właścicielami kilku z nich umowy przedwstępne, które „zablokowały” na rok możliwość zbycia tych terenów innym inwestorom. Do podpisania umowy ostatecznej jednak nie doszło.

Strefa Aktywności Gospodarczej to 120 ha terenu położonego pomiędzy lotniskiem, torami kolejowymi, ul. Nadleśną i Mełgiewską. Przed niespełna trzema laty radni uchwalili w planie zagospodarowania przestrzennego, że będzie to obszar przeznaczony pod działalność gospodarczą, głównie produkcję i usługi. Wyznaczono trzy główne kierunki działalności strefy: sektor lotniczy, logistyczny i nowoczesnych usług dla biznesu. Inwestorzy, którzy zdecydują się tu ulokować swoje firmy, mogą liczyć na trzyletnie zwolnienie z płacenia podatku od nieruchomości.

SAG została zaplanowana w tym miejscu głównie ze względu na powstające lotnisko, ale również dobrą komunikację z siecią drogową i kolejową. Zaledwie 10 km stąd znajduje się węzeł S19, będący fragmentem powstającej trasy Via Carpatia.

– Opracowując koncepcję Strefy braliśmy pod uwagę procesy rozwojowe, które kształtowały wiele portów lotniczych w Polsce i Europie. Idąc za doświadczeniami innych chcemy aby w okolicy lotniska, powstały wkrótce lokalne parki biznesowe, technologiczne oraz nowoczesne ośrodki logistyczne i przemysłowe, a tym samym miejsca pracy i możliwości rozwoju miasta w nowych kierunkach – tłumaczy  burmistrz Waldemar Jakson.

Musimy cierpliwie czekać

– Prawidłowość, w przypadku podobnych przedsięwzięć, jest jednak taka, że od pomysłu do pełnego rozwoju trzeba poczekać kilkanaście lat. Podobnie było z wieloma tego typu inicjatywami w innych regionach kraju, na przykład w Lublinie. Miasto nie planuje na razie w strefie inwestycji infrastrukturalnych, jednak gotowe jest do natychmiastowego ich rozpoczęcia w przypadku znalezienia chętnego na daną działkę. Istnieje już nawet dokumentacja projektowa ul. Nadleśnej, która jest główną ulicą SAG. Momentem przełomowym będzie pojawienie się tego pierwszego, poważnego inwestora. Po nim przyjdą następni – mówi Jerzy Irsak, przewodniczący komisji strategii i rozwoju RM.

Najwięcej szans na szybkie zagospodarowanie mają tereny przy ul. Skośnej. W tej chwili toczą się negocjacje z inwestorem zainteresowanym kupnem działki o powierzchni 5 ha. W tym rejonie działa także firma odzieżowa ze świdnickim kapitałem. Właściciele planują jej rozwój i w związku z tym, zakup nowych terenów.

Strefa promowana jest na różne sposoby. Informacje na jej temat są rozpowszechniane w czasie targów gospodarczych i inwestycyjnych w kraju i za granicą, na przykład w Cannes we Francji, gdzie strefa będzie przedstawiona w marcu. Obecnie Biuro Obsługi Inwestora dopracowuje prezentację multimedialną z panoramami lotniczymi, informującą o możliwościach i zaletach inwestowania w strefie.

Produkcja lepsza od usług

Najwięcej chętnych wywodzi się z branży logistycznej. Jest to kapitał pozaeuropejski, zainteresowany budową dużych magazynów.

– Z punktu widzenia potencjału zatrudnienia zależy nam najbardziej na firmach produkcyjnych. Branża motoryzacyjna zatrudni na 5 ha powierzchni 200-300 pracowników. W logistyce, przy tej samej wielkości działki, na zatrudnienie może liczyć 50-70 osób – tłumaczy Bartłomiej Pejo z Biura Obsługi Inwestora, który zajmuje się tą tematyką od początku istnienia strefy.

Sfera produkcyjna reprezentowana jest najczęściej przez branżę motoryzacyjną, konkretnie, znanych na światowym rynku producentów podzespołów samochodowych, na przykład foteli. Zainteresowany był również duży inwestor z branży lotniczej, który podkreślał bliskość lotniska trawiastego, umożliwiającego testowanie jego wyrobów. Rozmowy najczęściej toczą się na temat działek o powierzchni 5-10 ha. Zdarzyło się nawet zapytanie o 80 hektarów, jednak zgromadzenie takiej powierzchni przy kilku bądź nawet kilkunastu właścicielach, jest bardzo trudne. Największe problemy z własnością gruntów pojawiają się w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska, gdzie działki są bardzo rozdrobnione.

– W rozmowach z potencjalnymi inwestorami dominują pytania o infrastrukturę drogową. Odpowiadamy, że po podpisaniu umowy, chociażby listu intencyjnego, jesteśmy w stanie taką drogę wybudować. Jesteśmy po wstępnych rozmowach na temat sieci energetycznej, wodnej i kanalizacyjnej. Dostawcy są przygotowani na zaspokojenie potrzeb inwestorów – wyjaśnia B. Pejo.

Niestety, zdarzają się również sytuacje kłopotliwe. Wszystkie działki strefy są własnością prywatną. Pewien pośrednik zawarł z właścicielami kilku z nich umowy przedwstępne, które „zablokowały” na rok możliwość zbycia tych terenów innym inwestorom. Do podpisania umowy ostatecznej jednak nie doszło.